Iskra za mocna.

1 maja do Brzeźć przyjechała druga drużyna Iskry Pszczyna, także zadanie było bardzo ciężkie. Każdy urwany punkt byłby niespodzianką. Dodatkowo w tym meczu nie mieliśmy nominalnego bramkarza, sprawy prywatne zatrzymały Dawida Lewandowskiego, a Mateusz Nikiel nie mógł zagrać ze względu na kontuzję mięśni szyi. Także przed samym meczem na ochotnika do bramki zgłosił się Marek Białas i chwała mu za to, bo jak później pokazała mecz, potrafił udźwignąć ten ciężar.
Skład na mecz:
Białas
Gołka - Sosna - Dudek - Gołek
Michna - Moń - Mańka - Paździor
Czarnuch - Kania
Mecz zaczął się od naporu gości i już w 5 minucie po podaniu prostopadłym w pole karne wszedł Wdowiak i lekkim strzałem po długim rogu wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Następne minuty to napór Iskry i wydawało się, że kwestią czasu są kolejne bramki, ale udało się LKS przetrwać ten napór. Powoli Brzeźczanie zagrażali bramce gości. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w poprzeczkę trafił Sosna a chwilę potem w idealnej sytuacji Michna uderzył głową za lekko i wprost w bramkarza. Gdy już wydawało się, że do przerwy wynik się nie zmieni to goście wyprowadzili kontrę i trafili do przerwy na 2-0.
Druga połowa była wyrównana i obie strony miały swoje sytuacje. LKS musiał zaatakować, przez co Iskra wyprowadzała bardzo groźne kontry. Jednak albo udanie interweniowali obrońcy, albo Marek Białas w bramce. Wreszcie po jednym z dośrodkowań z rzutu wolnego, piłkę do bramki uderzeniem głową skierował Dudek. Chwilę później z rzutu wolnego uderzał ten sam zawodnik i potężny strzał trafił w poprzeczkę. Świetną sytuację miał też Mańka, który odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i uderzył na bramkę ale bardzo dobrą interwencją wykazał się bramkarz Iskry. Już w samej końcówce po rzucie rożnym straciliśmy bramkę na 3-1 i taki wynik już został do końca.
Bo dobrym meczu przegrywamy, a największe brawa należą się Markowi Białasowi za odwagę i udane interwencje.
Komentarze